(Sobota, 22 stycznia '97)
      ELIMINACJE MISTRZOSTW EUROPY

      Dzisiaj mecz Polska - Austria Dzis o godz. 18.15 w hali kieleckiej „Iskry" przy ul. Krakowskiej po raz pierwszy od ponad dwoch lat w oficjalnym meczu wystapi reprezentacja Polski pilkarzy recznych. Przeciwnikiem druzyny prowadzonej przez trenera Jacka Zglinickiego w pojedynku rozpoczynajacym wstepne eliminacje do mistrzostw Europy w grupie D beda Austriacy. Zglinicki doskonale pamieta mecz z grudnia 1994 roku, gdy w Kielcach reprezentacja bialo-czerwonych pokonala Austriakow 31:26. Byl to pierwszy mecz „o stawke" odkad byly szkoleniowiec Warszawianki objal pierwsza reprezentacje naszego kraju. Trzy dni pozniej Polacy po fatalnym wystepie przegrali rewanz 25:30 i to Austriacy zdobyli miejsce pierwszego rezerwowego na mistrzostwach swiata w Islandii, bo taka byla stawka tego dwumeczu. Od tego czasu Polacy nie odniesli zadnego spektakularnego sukcesu, w 1996 roku przegrali eliminacje mistrzostw swiata - w grupie eliminacyjnej wyprzedzili ich Portugalczycy i Niemcy. Nieudany start w eliminacjach mistrzostw swiata sprawil, ze do nastepnej wielkiej imprezy - mistrzostw Europy, które w 1998 roku odbeda się we Wloszech, Polacy beda musieli przedzierac się przez preeliminacje. W grupie D procz nich sa druzyny Austrii, Bosni Hercegowiny i Holandii. Wszystkie trzy mecze na wlasnym terenie nasza reprezentacja rozegra w Kielcach - 29 stycznia z Austria, 9 marca z Bosnia i 6 kwietnia z Holandia. I Polacy, i Austriacy zagraja w Kielcach bez kilku podstawowych zawodnikow. Wydaje się, ze w trudniejszej sytuacji jest trener Zglinicki, ktoremu kontuzje i epidemia grypy zdziesiatkowaly pierwsza „siodemke". Nie zagraja m.in. Andrzej Kierczak, Krzysztof Chrabota, Grzegorz Gowin i Marcin Kuptel. Trener Austriakow Niko Markovic jest najbardziej zmartwiony absencja znakomitego skrzydlowego Gangela, który jest kontuzjowany. Markovic nie jest wielkim optymista, jesli chodzi o mecz w Kielcach, ale uwaza, ze w rewanzu, który odbedzie się 1 lutego w miejscowosci Lambach kolo Linzu, jego druzyna poradzi sobie z Polakami. Mimo oslabienia polskiej ekipy dzisiaj hala Iskry z pewnoscia wypelni sie po brzegi, O klopotach z kupnem biletow wiadomo bylo od kilku dni. Jednym z powodow tak duzego zainetersowanie jest z pewnoscia wystep w bialo-czerwonych barwach pieciu graczu zespolu mistrza Polski: bramkarzy Rafala Bernackiego i Macieja Steczniewskiego oraz Tomasza Palucha, Jacka Olejnika i Radoslawa Wasiaka. Na badaniach lekarskich w Warszawie byl także Robert Nowakowski (w meczu z Austria w 1994 roku w Kielcach rzucil rywalom szesc bramek), jednak wrocil do Kielc i nie pojechal na zgrupowanie reprezentacji do Cetniewa. Jak twierdzi sam zawodnik powod jego rezygnacji z gry w reprezentacji jest prosty - Zwiazek Pilki Recznej w Polsce nie zdecydowal się placic mu stypendium za gre. Trener Jacek Zglinicki nie chcial komentowac decyzji zwiazku. Stwierdzil jedynie, ze nakazano mu stworzyc mloda reprezentacje z mysla o przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich Sydney '2000. Nowakowski zas w roku olimpiskim bedzie obchodzil 33 urodziny... Bezposrednia transmisje z dzisiejszego pojedynku przeprowadzi satelitarna TV Polonia. Poczatek o godz. 18.15.
      SKLADY:
      POLSKA: bramkarze: Rafał BERNACKI (24 lata, Iskra Kielce), Maciej STECZNIEWSKI (23, Iskra), Artur GORAL (26, Petrochemia Plock), Jacek OLEJNIK (24, Iskra Kielce); zawodnicy w polu: Tomasz PALUCH (21, Iskra Kielce), Radoslaw WASIAK (24, Iskra Kielce), Damian DROBIK (21, Wybrzeze Gdansk), Marcin LIJEWSKI (19, Wybrzeze), Michal MATYSIK (23, Spojnia Gdansk), Robert LIS (23, Warszawianka), Piotr BEDZIKOWSKI (24, SPR Lubin), Paweł ORZŁOWSKI (24, SPR Lubin), Jacek BEDZIKOWSKI (24, Slask Wroclaw), Jakub PAGOS (21, Pogon Zabrze), Piotr PRZYBECKI (24, TV Huttenberg - Niemcy). Trener: Jacek ZGLINICKI, asystent: Wojciech NOWINSKI, masazysta: Jerzy BUCZAK.

      AUSTRIA: bramkarze: nr 1. Ewald HUMENBERGER (29 lat, klub TUS Nettelstedt - Niemcy), 12. Robert PAULNSTEINER (27, UHC Stockerau); zawodnicy w polu: 2. Norbert POLACEK (26, UHK West Wiedeń), 3. Patrick FOLSER (20, HCK Avanti), 4. StefanSAUBARTH (21, Remus Barnbach/Koflach), 6. Guido GRAF (19, UHC Stockerau), 7. Andreas DITTERT (29, Niederzwurzbach - Niemcy), 8. Harald BEILSCHMIED (28, Niederwurzbach - Niemcy), 11. Gerald GRABNER (24, UHK West Wiedeń), 13. Peter KOLLERER (26, HC Ericsson Wiedeń), 14. Martin SCHIERER (23, UHC Stockerau), 15. Patrick SCHEVE (24, UHC Goldmanndruck Tulln), 17. Stefan UHER (24, UHC Goldmanndruck Tulln), 18. David SZLEZAK (22, UHK West Wiedeń). Trener: Niko MARKOVIC, asystent: Reinhard BLUMBERGER, delegat zwi±zku: Gustav BURZIWAL, masażysta: Anton SAURER, lekarz: dr Gerald BERGER. Sedziowie: Lars Berndtsson i Hans Hansson (Szwecja). Obsewator EHF: Fritz Facklan (Niemcy).

      Pawel Kotwica „Echo Dnia"
      Piotr Rozpara „Gazeta Wyborcza"

      (Niedziela, 19 stycznia '97)
      Zwyciestwo Iskry z Anilana

      Sroga lekcje gry urzadzil swym bylym kolegom z zespolu bramkarz kieleckiej Iskry Maciej Steczniewski. W sobote grajacy do niedawna w Anilanie Steczniewski byl bohaterem meczu i to glownie dzieki niemu kielczanie pokonali Lodzka "siodemke" 25:24. Oprocz Steczniewskiego w hali Anilany po raz pierwszy od kilku miesiecy wystapil Radoslaw Wasiak, ktory razem z bramkarzem przeszli w tamtym roku do Iskry. Pierwsze minuty meczu nalezaly do gosci. W 7. minucie po bramce Tomasza Palucha druzyna Gienadija Kamielina wygrywala 5:2. Wystarczylo jednak 120 sekund, by gospodarze zniwelowali roznice do jednej bramki - 5:6. Jeszcze w 10. min Iskra prowadzila 7:5, by w 15. min przegrywac 8:7. Najwyzej w meczu, roznica dwoch bramek, gospodarze wygrywali w 20. min po bramce Marcina Kotali bylo 11:9. Kolejne minuty nalezaly do gosci. W 23. min po golu T. Palucha bylo 12:11 dla Iskry. Od tego momentu kibice ogladali mecz "bramka za bramke". Jednobramkowe prowadzenie po pierwszej polowie dala gosciom bramka Jacka Olejnika. Pierwsze minuty po przerwie znow nalezaly do Iskry. Kielczanie wygrywali 17:15, ale juz w 39. gol Dariusza Wrobla dal Anilanie prowadzenie 19:18. Goscie szybko odrobili straty i w 45. min po golu Roberta Nowakowskiego wygrywali 21:19, a w 51. 24:21. Wydawalo sie, ze zwyciestwo Iskry nie jest zagrozone. Tymczasem gospodarze w 37. min doprowadzili do wyniku 24:23 dla Iskry. Za chwile Aleksander Czernysz zdobyl kolejnego gola, zas wspanialy Steczniewski obronil rzut karny Wrobla. W calym meczu grajacy bez sentymentow bramkarz Iskry obronil wszystkie piec rzutow karnych i tyle samo razy wychodzil obronna reka z sytuacji sam na sam z zawodnikami Anilany! W ostatniej minucie kontaktowa bramke zdobyl Kotala, lecz doswiadczeni goscie nie dali sobie odebrac zwyciestwa. Teraz w rozgrywkach znow nastapi przerwa, spowodowana przygotowaniami reprezentacji Polski do eliminacyjnych spotkan mistrzostw Europy z Austria. Przypomnijmy, ze pierwszy mecz odbedzie sie 29 stycznia w Kielcach. Pierwszoligowcy wznowili rozgrywki 8 lutego. Wowczas Iskra podejmowac bedzie krakowskiego Hutnika.

      Anilana Lodz - Iskra Kielce 24:25 (14:15)
      Anilana: Florczak, Czaplinski, Kowal - Wrobel 4, Balanda 4, Jedraszczyk 5, Matyjasik 3, Purwin 2, Kotala 6; Iskra: Steczniewski - Czernysz 3, Nowakowski 4 (2), T. Paluch 5, J. Sieczka 0, P. Sieczka 0, Wasiak 4, Olejnik 3, Tiounchik 6. S'dziowali: Leja i Musialik (Katowice). Kary: 8 i 4 minuty.
      Widzow 300.

      W pzostalych spotkaniach: Slask Cussons Wroclaw - SPR Lubin 28:27 (15:10), Hutnik Krakow - Paria Szczecin 33:23 (16:13), Petrochemia Plock - Warszawianka 25:26 (12:12), Wybrzeze Gdansk - Olimpia Piekary Slaskie 30:21 (13:10), Pogon Zabrze - Spojnia Gdansk 21:23 (8:11).

      (Czwartek, 16 stycznia '97)
      Iskra gra z Anilana

      Ledwie po swiatecznej przerwie pierwszoligowi pilarze reczni wznowili rozgrywki a juz po sobotniej, 13. kolejce spotkan znow przerwia zmagania, by reprezentacja Polski mogla przygotowac sie do eliminacyjnego meczu mistrzostw Europy z Austria - 29 stycznia w Kielcach. Dla kogo 13. okaze sie pechowa przekonamy sie w sobotni wieczor. Kielczanie tego dnia graja z dziewiata w tabeli Anilana w Lodzi. Druzyna Zygfryda Kuchty sprawila przed tygodniem niespodzianke remisujac we wlasnej hali z wiceliderem, Slaskiem Cussons Wroclaw 26:26 (12:13). Kielecka "siodemka" nie miala problemow z pokonaniem u siebie Parii Szczecin 30:24 (18:12). Oba zespoly wystapia najprawdopodobniej w najsilniejszych skladach. Kieleccy obroncy powinni szczegolnie uwaznie pilnowac zawszw skutecznych Radoslawa Matjasika i Jaroslawa Puriwna. W zespole Gienadija Kamielina szanse na powiekszenie dorobku bramkowego beda mieli trzeci wsrod najskuteczniejszych w ekstraklasie Robert Nowakowski (84 bramki) oraz zajmujacy piata pozycje w tej klasyfikacji Aleksander Czernysz (72).
      Przed sobotnia kolejka spotkan kielczanie maja juz siedem punktow przewagi nad drugim w tabeli Slaskiem Cussons. Czy zdolaja ja powiekszyc?
      (Niedziela, 12 stycznia '97)
      Iskra pokonala Parie

      Juz siedem punktow przewagi w tabeli nad druga druzyna maja pilkarze reczni kieleckiej Iskry. Zawdzieczaja to pokonaniu w sobote w Kielcach Parii Szczecin 30:24 i remisowi Slaska Cussons Wroclaw w Gdansku ze Spojnia. W pierwszym meczu w nowym roku szczypiornisci Iskry mieli za przeciwnika jeden z najslabszych zespolow ligi. Okazalo sie, ze druzyna Parii nie jest zespolem "do bicia". Wprawdzie juz w 8. minucie po bramce najskuteczniejszego w meczu Roberta Nowakowskiego gospodarze wygrywali 6:3, ale ambitnie grajacy goscie niwelowali przewage. W 14. min przegrywali tylko 7:9. Nastepny kwadrans nalezal juz do mistrzow Polski. Druzyna Gienadija Kamielina uwaznie grala w obronie, dobrze bronil Rafal Bernacki, zas w ataku kielczanie mieli prawie stuprocentowa skutecznosc. W 26. min Iskra prowadzila 15:10, a na przerwe schodzili z szesciobramkowa zaliczka. Po zmianie stron gra byla bardziej wyrownana. W 42. min rzut karny Nowakowskiego dal Iskrze prowadzenie 23:16. Osiem minut pozniej kielczanie wygrywali juz tylko trzema bramkami - 24:21. W 54. minucie doszlo do niecodziennej sytuacji. Trener Parii postanowil przesunac do ataku bramkarza Feliksa Filipka. Poniewaz zawodnik mial koszulke tego koloru, co zawodnicy Iskry, musial zalozyc dres. Grajac z przewaga jednego zawodnika w polu szczypiornisci Parii nie zdolali jednak doprowadzic do remisu. Spokojnie grajacy kielczanie kontrolowali gre i w 57. min prowadzili 28:24. Goscie do konca pojedynku nie rzucili juz bramki. Wynik rzutem z polowy boiska do pustej bramki Parii rowno z koncowa syrena ustalil Jacek Olejnik. Iskra ma juz siedem punktow przewagi nad drugim w tabeli Slaskiem Cussons Wroclaw. Wroclawianie zremisowali bowiem w Lodzi z Anilana, a piec bramek dla gosci rzucil grajacy przed dwoma laty w Iskrze, a ostatnio w WKW Opole Marek Budny. Za tydzien kielczanie zmierza sie w Lodzi z Anilana.
      Iskra Kielce - Paria Szczecin 30:24 (18:12)
      Iskra: Bernacki, St'czniewski - Czernysz 7, Olejnik 2, Tiounchik 7, J. Sieczka 0, P. Sieczka 0, Wasiak 3, T. Paluch 0, Nowakowski 11 (2), Jurasik 0; Paria: Andruszkiewicz, Filipek - R. Bialy 1, Bartniczuk 6 (1), Blejsz 1, P. Bialy 4, Pawlowski 0, Ciemniak 4, Pawlaszek 7, Rojek 1. Sedziowali: Gajos i Wojtyczka (Katowice). Kary: 8 i 6 minut. Widzow 900.

      W pozostalych spotkaniach: Anilana Lodz - Slask Cussons Wroclaw 26:26 (12:13), Spojnia Gdansk - Petrochemia Plock 23:21 (10:8), Warszawianka - Wybrzeze Gdansk 25:20 (11:7), Olimpia Piekary Slaskie - Hutnik Krakow 24:23 (11:10), SPR Lubin - Pogon Zabrze 22:19 (13:6)
      Piotr Rozpara

      Dzieki wspolpracy z "Gazeta" strona ta uzupelniana jest nawet kilka razy w tygodniu

      Zawodnicy , Trenerzy , Aktualne wyniki , Historia klubu ,
      Osiagniecia , Dyrektor i Zarzad , Terminarz
      Powrot do strony glownej